Łańcuchowa metoda skojarzeń Harry'ego Lorayne'a.
Wystarczy tylko wymyślić jakieś, najlepiej absurdalne, skojarzenie, zobaczyć je przez chwilę przed oczyma i już dane skojarzenie ląduje w naszej pamięci. Najtrudniej zapamiętać pierwsze i ostatnie słowo, ale i na to jest metoda. Wystarczy powiązać te słowa z rodzajem danej listy, np. jeśli jest to lista zakupów to kojarzymy zakupy z latarką i już po problemie.
Teraz przypominamy sobie pierwsze słowo. Latarka. Z czym Wam się ona kojarzy? Z rowerem, przecież latarka jedzie na rowerze. Rower. Na rowerze jedzie olbrzymi kot. Kot kopie łopatą. Łopatą kopiemy w serze. Na górze sera rozbity jest namiot. Namiot zbudowany jest ze słoików. Słoik pięknie gra na gitarze. Po olbrzymiej gitarze biegnie biegacz. Biegacz biegnie z komputerem na plecach. Fajne co nie? A jakie proste!
Teraz spróbujmy to zrobić od końca do początku. Na końcu był komputer. Komputer dźwigał na plecach biegnący biegacz. Biegacz biegł po olbrzymiej gitarze. Na gitarze grał słoik wirtuoz. Ze słoików zbudowany był namiot. Namiot stał na górze z sera. W serze kopaliśmy łopatą. Łopatą kopał kot. Kot jechał na rowerze. Na rowerze jechała latarka. Hurrra!!! Pamiętam!!! Jak widać - nauka wcale nie musi być trudna. Metoda to, znana jako łańcuchowa metoda skojarzeń opisana została w książce Harry'ego Lorayne'a i obok wielu innych metod pamięciowych potrafi uczynić naukę prostszą, łatwiejszą i przyjemniejszą niż kiedykolwiek nam się wydawało. Zapraszam na następną lekcję, na której pomówimy o powtarzaniu (o efektywnym powtarzaniu), bo powtarzać też trzeba umieć.